Love & Desire – prawdziwy feromon, czy markowa podróba?

Love & Desire – prawdziwy feromon, czy markowa podróba?
3.7 (73.33%) 3 votes

love-desireLove & Desire to feromony stworzone dla kobiet i mężczyzn, które według zapewnień producenta wysyłają do płci przeciwnej niewidzialny sygnał, ułatwiając kontakty międzyludzkie. Jest to czteroskładnikowy preparat o unikalnej formule, który zawiera androstenol, androsteron, androsteron oraz androstadienon.

Produkt jest adresowany wyłącznie do osób dorosłych, należy go przechowywać w suchym, ciemnym miejscu niedostępnym dla dzieci. Love & Desire powinno się aplikować tak jak zwykłe perfumy. Środek dostępnym jest w opakowaniach o zróżnicowanych pojemnościach.

Love & Desire - opinie użytkowników:

  1. Moim zdaniem działa, chociaż może to efekt placebo nie wiem i nie interesuje mnie to, bo odkąd mam te perfumy bez problemu łapię kontakt z facetami.

  2. No to musze przyznać, ze jestem zaskoczony działaniem tych feromonów. W sumie nie spodziewałem się szału, ael kupiłem z ciekawości sobie jedno opakowanie. Dużo się kiedyś naczytałem o tym i generalnie zawsze chciałem sprobowac choć byłem wręcz przekonany, ze to jakas lipa, ale okazuje się, ze jednak coś jest w tych feromonach. Teraz jak ide do klubu i się tym spryskam to faktycznie dziewczyny brdziej do mniej leca, choć nie same. To działa według mnie tak, ze one sa milsze jk się do nich zagada. Łatwiej złapać jakiś kontakt i tyle.

  3. Generalnie jestem zadowolony z tych feromonów, laski bardziej do mnie leca, są milej nastawione i ogolnie lepiej mi się z nimi gada. Jedyne co mnie wkurza to to, ze kupiłem w necie i nie mogłem powąchać, a mnie ich zapach się bardzo nie podoba. Poza tym naprawdę ok i polecam.

  4. Niezłe feromonki, do tej pory jak jakieś kupowałem to nic nie dawało. Z tymi może nie jest idealnie, ale jednak działają i dlatego uważam, ze warto.

  5. Straszny kant i pomimo, ze kupowałem je ponad miesi,ąc temu to nadal zaluje tego kroku. Dałem się oszukać i tyle. Kupiłem sobie całą buteleczke, a tanie to nie jest niesetty, wylałem na sobie to na pierwsza impreze i co? Gówno…jak było tak jest, nic się nie zmieniło. Potem jeszcze pare razy próbowałem to na siebie wylewać jak szedłem gdzie do ludzi gdzie laski były, ale jak się na mnie krzywo patrzyły tak się krzyw patrza. Mam strasznie problemy z niesmialoscia i myslalem, ze to cos zmieni, ale jak widać dałem się nabrać.

  6. Generalnie te feromony faktycznie działają i ogólnie nie mogę o nich specjalnie złego słowa powiedzieć. Na pewno jest tk, że jak zagadam do dziewczyny to ta się do mnie uśmiecha, słucha mnie i w ogóle, wcześniej tak nie było. Nie ma co jednak słuchać producenta feromonów tak do końca, bo z opisu można wywnioskować, ze dosłownie laski same do nas lecą…wydaje mi się, ze tutaj działa trochę nasza podświadomość też. Wiemy ze wylaliśmy na siebie feromony to od razu rosnie pewność siebie i dlatego tez nam się gadka klei. Nie mogę jednak złego słowa o nich powiedzieć, zawsze muslalem ze feromony to lipa, a to są pierwsze jakie kupiłem i okazuje się, ze warto była wiec fajnie.

  7. ja kupilem, bo mi sie zapach podoba. A czy dzialaja? sadze, ze bardziej w to wierzymy, ze jestesmy teraz bardziej atrakcyjni i bardziej zwracamy uwage na to, ze ktos sie do nas usmiechnie czy bedzie bardziej mily oraz podejmujemy smielsze decyzje, bo pewnosc siebie jest troszke wieksza. W sumie o to chyba chodzi. Sklad chemiczny bardziej jest tu tylko handlowym chwytem. Jedna wada! spryskasz sie tym srednio, malo, duzo, nie wazne. Juz w polowie dnia nie czuc, ze w ogole uzywasz perfum. Zapach wywietrza sie szybko.

  8. Nie byłem przekonany do feromonów kupiłem na sprawdzenie pheromone essence i love&dezire. I muszę przyznać że oba specyfiki działają. Nawet kobiety które znam od lat są jakieś milsze.

  9. Jak czytam – „wylałem na siebie feromony” to mnie śmiech ogarnia. Feromony można zastosować a nie wylewać. Love&Desire nie mają w składzie na pewno takiego stężenia feromonów który coś mógłby zdziałać, są to na pewno śladowe ilości a być może wcale. Skąd wiem, bo mam za sobą ich stosowanie a do tej pory testowałam wiele feromonów i afrodyzjaków. Love&Desire jest afrodyzjakiem bo zapach jest niebanalny – bardzo świeży (damskie kwiatowe) męskiego nie umiem określić ale są naprawdę ładne, moj mąż je stosuje – żadnym feromonem, chyba że producent napisze jakie feromony w jakiej ilości na objętość zostały zastosowane.

  10. według mnie efekt placebo- spryskujemy sie i dzięki temu odnosimy wrażenie że mamy jakby przewage, bo specyfik ‚stoi za nami i nas wspiera’, wiec teraz nie moze sie nie udać.
    Jeśli ktoś liczy na efekt klejenia sie lasek i nęcenia wzrokiem to się srogo zawiedzie. Generalnie szkoda kasy. Lepiej kupić markową wodę toaletową i dobry sikor.

  11. Do tej pory używałem Phobium Pheromo i choć nie jestem przystojniakiem lecz wręcz przeciwnie łysiejącym już facetem z nadwagą – to efekt był już w pierwszy dzień.
    Jechałem do klienta razem ze mną do windy wsiadła dziewczyna – blondynka – na oko około 25-27 lat ( ja 35). Winda – małe pomieszczenie wiec zapach był intensywny. Dziewczyna od razu zagadała że ładny zapach i spytała na które piętro jadę. Jak powiedziałem że 6-te to odpowiedziała, „eh, ja na 4-te, szkoda że nie do nas ….”

    Tak wiec feromony działają a ponieważ Phobium właśnie mi się kończą to zakupiłem sobie PheroStrong i Love&Desire. i będę na zmianę testował.

Dodaj komentarz